raz do buzi

Podstrony

 

Czytasz posty wyszukane dla frazy: raz do buzi





Temat: Niejadek
Witam-
Nawiazujac do tego wątku mam pytanie do Mam i Pana Doktora.

Moja Corcia ma 11 miesiecy.
Jeszcze karmie ja piersia - Mala je ostatni raz ok 6 rano, potem o
9 z niania Danonka 50ml z owocami ok 50 ml, kilka chrupek
kupurydnianych, na spacerze ok 12 pol banana i znow kilka chrupek,
ok miedzy 14-16 zjada troszke zupki z mieskiem i zoltkiem -ale
bardzo roznie od 30 do 150ml, ale najczesciej ok 50 ml. czasem
zupelnie odmawia zupki, wiec dostaje wtedy samo zoltko do buzi lub
kanapeczki(chleb z pasta z gotowanej piersi kurczaka+gotowane
zoltko+oliwa z oliwek+maslo)- zjada tego ok 10 porcyjek (porcyjka-
kawalek chlebka z pasta do wlozenia na raz do buzi). Za to jak
wracam z pracy to Mala ssie niemalze co godzina od 4 do 8, o 8 idzie
spac, i budzi sie ok 11 i potem je jeszcze o 1, 3, a potem od 4.30
do 6 je czasem 3-4 razy. w ciagu dnia pije wode z niekapka, zadnych
soczkow/herbatek/kompotow.

Mala jest w od 4 miesiecy w 80 centylu wagi, wczesniej jak byla
tylko na piersi i ja bylam w domu byla w 90. Nigdy nie chorowala,
jest bardzo pogodna. Krew jest OK - wszystko w normie. Jedyne, co
mnie niepokoi to to,ze odkad smielej serwuje jej doroslejsze
potrawy, Mala zalatwia sie co 2-3 dni, a w dzien kiedy nie robi
kupki ma duzy brzuszek. kupki tez sa twardsze niz wczeniej.

Zastanawia mnie tylko - czy Mala je relatywnie malo w ciagu dnia bo
jest najedzona po nocy? czy ona nie czuje glodu,czy po prostu najada
sie malymi porcjami?

Prosze potwierdzic, czy zdrowe dziecko "wie", ile ma jesc i nie
zrobi sobie krzywdy? nie przeszkada mi karmienie jej piersia i nie
chcialabym tego przerywac, ale niania i babcie ciagle nazekaja, ze
Mala w dzien nie ma apetytu, bo dzieci powinny jesc tyle a tyle...
Wg mnie czepianie sie, ze ktos malo je to tak jak czepianie sie, ze
np. malo siusia:). Wydaje mi sie, ze apetyt to sprawa naturalna i
Mala z czasem sama dojrzeje do "doroslych" posilkow, ktore ma
systematycznie i bez przymusu proponowane. Malenka doskonale umie
zuc i probuje juz karmic sie sama biorac jedzenie w raczki, i czasem
nawet probuje karmic mnie. pozwalam jej na to wszystko, najwyzej
czasme mam troche sprzatania i prania wiecej :-). Dodam jeszcze, ze
Mala ma awersje do fotelika do karmienia i ostatnio przenioslysmy
sie z jedzeniem na kocyk. Prosze powiedziec czy robie gdzies blad,
czy to moze babcie/niania maja problem? osobiscie uwazam,ze nic na
sile....
Bede wdzieczna za porade.
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: wódczane toasty
Ewybody dzikie paczki raz do buzi raz do raczki pierdykniem bo odwykniem

Halina do sklepu GOTUJ PIEROGI!

No to cyk powiedzial budzik do zegarka

Pijmy za tych co nie moga

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Nominacje w kat. "Najbardziej dobijające reklamy"
A co powiecie na "Hop, hop, hop raz do buzi, kazdy to robi, mali i duzi" hihihi

No i oczywiscie jeszcze czekolada, za pomoca ktorej gosc uczy dziecko
przyjemnosci (nagroda specjalna za pedofilie)

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Tu mozesz sie pozegnac
Hihi, w atkim razie to ja sie zwijam stad. Pa Aniolku jeszcze raz buzi
buzi :*****
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: oliwkowe kuleczki
Gieziku
właśnie widziałam w Galerii Potraw - piekne, napewno smaczne (jak mówi mój kolega "na raz do buzi", wyśmienite, aha! hasło:"na życzenia raz mozna" - bardzo lubie, pozdrowionka
B.

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Impreza bez talerzy
Dokładnie. Poza tym bez talerzyków to kiepski pomysł - nawet jesli to danka "na
raz" do buzi. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Pomysly jak podawac kanapki dzieciom
a moja babcia jak bylam mala to kroila mi kanapki w takie malutkie kwadraciki "na raz do buzi" :] Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: co podajecie do barszczu czerwonego?
kruche ciasteczka nadziewane kapusta z pieczarkami. pycha. robi sie
takie malutkie na raz do buzi. oj zjadłabym a dawno nie robiłam. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Wigilijne gołąbki i grzybami- u kogo sie jada?
u mnie tez jada sie, takei same. Tylko bez pieczarek, z samymi prawdziwkami. Jedna z ciotek jest
specjalistka w robieniu najmniejszych golabkow na swiecie, takie w sam raz na raz do buzi, Tylko na
wigilie... Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend
SKANDYNAWSKA PATELNIA
W wersji oryginalnej /szwedzki ''pyttipanna'', dunski''biksemad'' podaje sie z
miesem, wykorzystujac resztki kartofli i miesa. Ale znam wersje rownie
smakowita, chociaz bezmiesna ;) I wielokrotnie przeze mnie robiona :)
Nie wiem, ile osob bedziesz goscic, ale podane proporcje sa na ok. 2-3 osoby, a
moze i wiecej ;)
3-4 gotowane kartofle
1/2-1 cebula surowa /najzwyklejsza/
ok. 1 sredniej marchewki /surowej/
ew. kawalek surowego selera i/lub surowego korzenia pietruszki
troche pieczarek/moga byc ze sloika/
kawalek papryki swiezej /kolor obojetny, ale kilka kolorow wymieszanych wyglada
bardzo fajnie/- bez papryki tez jest ok
sol, pieprz, olej do smazenia
ew. czosnek /ok. 1/2-1 zabek/
ew. chinska soja w plynie /uwazac, bo sama w sobie jest slona/
ok. pol - jednego kwasnego jablka
przyprawa curry

Finezja dania polega m.in. na pokrojeniu skladnikow w kostke ''na raz do
buzi'' - czyli nie drobna kosteczka a la salatka warzywna ani tym bardziej
slupki a ala chinszczyzna ;)
Pokrojone ziemniaki podsmazyc razem z cebula na oleju, dodajac po chwili
pokrojona w polplasterki marchewke, a zaraz po niej pieczarki i ew. pozostale
warzywa. Gdy to jest w miare podsmazone dodac pokrojona w nieduze kawalki
papryke, by zachowala troche swej naturalnej twardosci.
Mozna dodac posiekany czosnek razem z cebula i doprawic chinskim sosem sojowym -
uwazac z sola!
Na sam koniec - pokrojone w polcwiartki jabko, oproszyc przyprawa curry.
Dosmaczyc, popieprzyc itd ;)

Oryginal w wersji miesnej podaje sie w Skandynawii ze smazonym jajkiem, kromka
razowego chleba i buraczkami w occie. Ale te dodatki nie pasuja chyba za bardzo
do wersji vege ;))
Smaklig måltid :)
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Imprezowicze TUTAJ!!!!!
ojoj, bidulka, choć opatrzymy...och! jaki brzydki guz!! Zdezynfekujemy
spiritusikiem, raz na guza, raz do buzi, raz na guza, raz do buzi....
(fuj jak to brzmi! zaraz Kaziu nas przeklnie!!) :D
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: menu na sylwestra
zrób żurek jako ciepłe danie. zrób go duzo, bo jest swietny przy
alkoholu i po do tego małe kanapeczki, kanbanosy - generalnie
rzeczy na 1 raz do buzi,ew. jakas sałatkę, ciasto Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: ssanie, podryzanie dłoni....
U nas też. Smok, obie łapki, dobrze, żeby były owinięte w pieluchę i najlepiej
wszystko na raz do buzi Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: jab byscie sie zachowaly takiej sytuacji???
moj maz pracuje z niepelnosprawnymi. kiedy urodzil sie nasz maly
odwiedzali nas jego podopieczni, synek jezdzil tez z wizytami do
osrodka. nie bylo zadnych problemow, ale to dorosli ludzie, ktorzy
musieli nauczyc sie wspolzycia w spoleczenstwie, zaakceptowac te
reguly. kazde dziecko, czy zdrowe, czy niepelnosprawne musi nauczyc
sie zycia miedzy ludzmi. spotkalam wiele agresywnych "zdrowych"
dzieci, ktore bily takie maluchy, to niestety zwykly objaw
zazdrosci.
jestem przeciwna izolowaniu ludzi ze wzgledu na ich uposledzenie.
jedna z podopiecznych meza zostala wyslana do osrodka w momencie,
kiedy w rodzinie pojawilo sie dziecko, bali sie jej reakcji na
nowego czlonka rodziny. obecnie juz starsza pani nie byla nigdy
agresywna, a w tej chwili boi sie malych dzieci, bo nie dane jej
bylo ich poznac.
nie wiem, ale ja poprostu patrzylabym, obserwowala i w razie czego
ostro wkraczala do akcji. zreszta chyba w kazdym przypadku, kiedy
dzieje sie krzywda mojemu dziecku. a napewno nie izolowalabym, bo
poznanie innosci jest tylko plusem dla obu stron. kiedy obserwuje
mojego brata, ktory chodzil do klasy integracyjnej i siebie, to od
razu widze roznice. on nie ma zadnych problemow z akceptacja
uposledzen, a ja musialam sie tego dopiero uczyc.
hysa, nie przejmuj sie, nasze dzieci dostana jeszcze nie raz po buzi
od innych dzieci, nie uda nam sie ich od tego uchronic. a z czasem i
one tez uderza.
porozmawiaj ze znajomymi, ze obawiasz sie o swoje dziecko, niech oni
tez zajma sie swoim synkiem. to nie ty powinnas zwracac mu uwage,
ale jego rodzice, to oni powinni obserwowac i w razie potrzeby
wkraczac, ty jestes obca osoba, a oni sa z nim caly czas i go znaja.
mysle, ze w takiej sytuacji pozostaje tylko szczera rozmowa, ale w
zadnym wypadku izolacja.

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: pytanie
Moja ssie wszystko co jej w łapki wpadnie Ostatnio opanowała nową sztukę i
próbuje wepchnąć obie łapki na raz do buzi. Czasem jej wyciągam bo za gęboko
wkłada paluchy i się dławi, ale to rzadko.
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: co pozwalacie jest dziecku samodzielnie?
A te warzywa podajecie w dużych kawałkach ?
Ja daje ale w malutkich , takich na jeden raz do buzi , boje się
inaczej bo moja mała bardzo się dławi
Ale uczymy się ... Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Stres - wzrost czy brak apetytu??? ankieta :-)
tak! zauwazyłam to jedzenie! I też tego nie rozumiem albo np zostawić z obiadu maleńki kawałek ziemniaka i kotleta, taki na raz do buzi twierdząc, że już nie może, nic a nic!

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: przekąska do wódki
A to dlatego, bo ja robię takie na jeden raz do buzi
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Dajecie dzieciom żólty ser?
kanapki
Nie daję do lapki, bo mloda natychmiast wytarlaby kanapką podlogę - ma ostatnio
manię sprzątania . Kroję na małe kawaleczki- na raz do buzi- albo trzymam i
daję Natce ugryżć.

A ser przeszedł bez echa... Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Czy mój mąż jest homoseksualistą?:)))
moj woli moje, małe, B, bo sa takie "na raz do buzi" PP
czyli mam geja uwielbiającego pasjami sex z kobietami

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Co dzisiaj zjadł...
witam. mój pan hrabia ma 1,5 roku i od początku życia był niejadkiem. nigdy nie
zjadł więcej niż łyżeczke zupki czy raz do buzi kromeczki. to jest okropne i
wiele sposobów już próbowałam i na niego nic nie działa. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Co dzisiaj zjadł...
niestety u nas ta zabawa nie poskutkowała, chyba młody nie czai o co
chodzi. a dziś zjadł raz do buzi bułki z masłem i kawałeczek
gotowanej marchewki z rosołu. a wasze niejadki jak?? pozdrawiam Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Co dzisiaj zjadł...
no to ja niestety cie przebijam, bo mój mały ma 19 mies i waży
niecałe 9 kg. a wczoraj zjadł tak: raz do buzi parówki, pomymlał
troche bułeczke i popił pare łyczków kompotu. masakra Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: pomysły na przekąski imprezowe
roladki
super szybkie w przygotowaniu (można błyskowicznie dorobić):
plastry ulubionej szynki smarujemy twarożkiem chrzanowym (można
samemu zmieszać np. Almette z chrzanem) i zwiajmy w rulonik. Kroimy
na kawałki "raz do buzi"
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: nie wiem dlaczego w ogóle mi się nie chce...
kiedys to tylko zobaczyłam go bez majtek od razu raz dro rączki raz do buzi:) a
teraz tylko jak idziemy do łozka!i w ogole zawsze na poczatku musze się zmusic.
poźniej jest juz zajebiscie i zawsze mam orgazm. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Czarnej i wszystkim Annom
jeszcze raz Buzi - Buzi

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: brrr! zimno...
zalezy oczywiscie ile bierze na raz do buzi ) Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: no dobra. a teraz: co kochacie?
bo one są idealnym połączeniem słodyczy i kwaśności. Nie umiem się wgryźć w
truskawkę, muszę je sobei najpierw pokroić na takie kawałki żeby na raz do buzi
się mieściły.

ale jest taka odmiana ananasówki, i te są zawsze słodkie.
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: O oranżadzie
Oranzada w proszku ...pamietam pamietam;) A probowaliscie kiedys cala zawartosc
wsypac sobie na raz do buzi?;)
A taki cudaczny napoj w folioowych woreczkach pamieta ktos ?:)
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: pani renata mosiolek powinnazrezygnowac
raz i buzi:))))))))))
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Radomscy zlodzieje
Hop , hop , hop raz do buzi .... Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Radomscy zlodzieje
Gość portalu: @ napisał(a):

> Hop , hop , hop raz do buzi ....
A fe!!!
I do góry :)

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Ułomni Polacy
Niby śmieszne i w ogóle, ale taki chleb pokroić trudna sprawa. I jak się
kruszy, skubany. Potem trzeba odkurzaczem te okruszki zmiatać, a to już
kosztuje fortunę w prądzie.
Kroic or nie kroic - nie kroic, lecz cale bohenki na raz do buzi ladowac. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: zrobić mu ręką ?
moja robi mi dwa razy raczka i raz do buzi Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: POMOCY!!!!!!!!!!
71 to nic innego jak 7 razy anal i raz do buzi... ew. zamiast do buzi to raz
pierd w pyska (ale to ekstrema sabinki110)...

powodzenia! Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Czy ochota na
Szczerze mówiąc ja zanim wzięłam pierwszy raz do buzi to wisiałam nad nim 20
min. Hehe. Widze po moim faceciku jaką przyjemność sprawia mu ta forma
pieszczot. Uda Ci się na pewno. Powodzenia... Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: w buzi... odpiszcie
Pozwol mu skonczyc raz w buzi a po wszystkim pusc mu pawia prosto w twarz.
Po takim czyms napewno nie bedzie mial wiecej ochoty konczyc u ciebie w ustach Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: uprzejmy donosik do uneczki.......
w sam raz: do buzi, do łapki kocurka :)) Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Faceci ! czy lubicie biuscik A ?
Małą jak filażaneczka, na raz do buzi. Chyba nawet wolę takie z mniejszym. Mam
wrażenie że lepiej reagują na dotyk, gra wstępna jest ciekawsza. No nie, jak
sobie powspominam to jednak wolę te z małym biustem. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: oralnie do konca...jak to jest?
ja lubie, nawet bardzo
raz w buzi, raz na zewnątrz, zeby nie było nudno :) Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: WALENTYNA POCIANOWA
Megi – Ty tu skarbie nie wypisuj ze tyjesz... jesteś w ciąży to i masz co tyć –
tak bezkarnie to potem ile jeszcze razy w życiu trafi się taka okazja raz,
dwa... na pocieszenie powiem Ci, że ja jestem w 9 tygodniu i już mam brzuszek..
więc podejrzewam że będę wyglądać jak słoniątko.
Poza tym dobrze że wszystko po wizycie u lekarza w porządku.

Ant – wielkie dzięki wysłałam Ci pytanko na pocztę. Jeszcze raz wielkie buzi.
No leć kochana zbadać koniecznie tą bete.

Och i czy Ja też mogę dostać zdjęcia małej Madzi uśmiecham się ślicznie

Gviazdko – i jak komódka zamówiona?

Balbinko – Ja to magika dzisiaj idę. A jak tam twoje samopoczucie po IUI?

A wczoraj tutaj już nie zajrzałam, bo mi kochany niespodziewaną niespodziankę
sprawił. Ale od początku. Wczoraj coś wzięło jakieś choróbsko z rana, więc
powiedział że i tak ma tylko spraw do załatwienia poza firmą i po 12.00 będzie
już w domu. Ok. 15 dzwoni czy mam po mnie przyjechać jak będę kończyć prace.
Zaskoczył mnie, bo jak on jest chory to na pełnych obrotach nie ma wersji
pośrednich – leży i jęczy z tym tylko wyjątkiem że tym razem udało mi się go
namówić żeby został w domu i się kurował. Ale skoro czuje się w miarę dobrze
to niech przyjeżdża – wychodzę z pracy, bo dzwonił że już podjeżdża – i lezę
przez ten parking i szukam tego jego służbowego auta a Ty nagle jakiś „wariat”
wjeżdża na parking autem i macha do mnie uchachany... Nosz „Świr” kupił mi
auto!!!!!!!!! Pięknego zielonego opla astrę II... stoję jak wryta a on mi
mówi: „to dla ciebie kitku, zebyś mi się z naszymi dziećmi tramwajami i
autobusami nie musiała tłuc po mieście”. Oczywiście potem się okazało, ze on w
spisku z moim Tatą pojechał dzisiaj rano odebrać i ubezpieczyć auto do
Gniezna... Także dzisiaj już luksusem jechałam do pracy. Maszyna normalnie jak
marzenie – tylko asfalt zwijać w Poznania 2 litry ma, trzy drzwiowa... jak
tylko uda mi się pstryknąć jakąś fotkę w weekend to wam podeśle. Nulka gdzie
tylko może to mówi że mamy nowe zielone auto i że je kocha... i że z tyłu
duuużo miejsca. Trochę mi wstyd było w przedszkolu jak obleciała wszystkie
panie w przedszkolu, a potem przywlekała koleżankę i wychowawczynię do okna i
machała, skakała na pożegnanie - taka szczęśliwa... więc od razu mi przeszło
jak zobaczyłam jak ona się cieszy.

Cały czas jestem w szoku
A kochany dzisiaj leży w łóżku - i się leczy Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Marcowe pociany dają czadu:)))))))
Witam wieczorowa pora!

Fantaisie - jeszcze raz wielkie buzi! I nic sie nie martw, poczekaj na
interpretacje lekarza odnośnie wyników. Poza tym kotku sa leki które normuja
poziom p, takze głowa do góry!!!!

Tycja - gratuluje potencjalnego mężczyzny no i oby budowa szła pełną para...
cobyście do lipca zdazyli

Marudko - jak tam fotki Yarisa... czekam i czekam

Bebell - ślicznie wygladasz na zdjeciu a co do VIPa to zero pomysłów z
moejej strony. No i podobnie jak Balbinka nie bede mogła byc na spotkaniu...
pusc smska, albo mailika... nie wygadam, obiecuje.

Lalisiu - Ty to to normalnie szalona kobieta jestes sprzątanie w tak
wysokiej ciąży??? matko!!! A córcia twarda sztuka nie dała sie maminym
sztuczkom i czeka cierpliwie na swój czas No a łóżeczko śliczne.

No i widze ze z krówek na lunatyka sie tutaj nasze komputerowe kobietki
przerzuciły

U nas na raz spokój, oby jak najdłużej. Jutro wizyta u lekarza, ciekawe co
powie... moze mnie zwolni z tego lezenia bo swiruje...
Wczoraj za to miałam telefon od mojego drugiego szefa. Spytał mnie jak to
wszystko planuje i widze, na to Ja ze nie wiem jak sprawa sie rozwinie czy bede
mogął wrócić do pracy, bo na dzień dzisiejszy leze. On na to ze on do niczego
mnie nie zmusza, ale musze go zrozumiec i on bedzie kogos szukał na moje
miejsce... oczywiscie nie wie czy znajda kogos tak dobrego jak ja... ple, ple,
ple... Ale nawet jak wróce na pare miesiecy przed porodem, to moge z ta
dziewczyna siedziec w pokoju... A po porodzie to zawsze miejsce jakies sie
znajdzie... zrobiło mi sie przykro, bo wiem ze jakie sa to zagrania. Mój
pierwszy pracodawca mi mówił ze bede miała gdzie wrócić, a potem nie było dla
mnie miejsca i wiem ze tutaj bedzie podobnie, nie wazne jakim byłam dobrym
pracownikiem Takze załapałam doła. Znowu zacznie sie szukanie pracy... eh...
ale wam posmęciłam Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Wiosenny POCIAN, słoneczny i ciepły:))
Jestem ze szkółki!
Ja już nie mogę, te psiaki są obłędne )) tak bardzo bym chciała......
Stokrotko, ja Ci współczuję tych zastrzyków, sam moment robienia nie jest taki
tragiczny, chociaż znam milsze atrakcje związane z pupą ale potem...mnie
przynajmniej nasuwa wszystko, dwa ostatnie zrobili mi ok, ale pierwszy, to
miałam jakiś obleśny wylew, i tyłek mnie bolał przez tydzień

Oj, Megi jak sobie przeczytałam Twoja posta, to aż mi się cieplej na sercu
zrobiło Porób dziewczyno zdjęcia i nam je podeślij!

Pitulac, gratuluję i życzę prawidłowego wzrostu bety!!!!! W pracy nic nie mów,
przecież nie musisz, u mnie w pracy nadal nikt nie wie... z wyjątkiem dziewczyn,
które dzisiaj przyniosły dla mnie maskotkę kicia ) słodycz!!!

Erguś, dobrze że mniej boli!

Ileż oni mogą naszą Gviazdkę trzymać....ale z drugiej strony ma dobrą opiekę!

Althea, co z tym Twoim zębem?

Marudko, Ty chyba oszalałaś! Ocdchudzasz się, po co???? Wiatr zawieje i Ciebie
zwieje!!! A poza tym, musisz mieć siłę na robienie maleństwa, a jak będziesz się
odchudzać to skąd ją weźmiesz????
Daj spokój, przyjdzie wiosna, zrobisz świąteczne porządki, polatasz dookoła
bloku i zaraz schudniesz!

Mnie zmuliło krótko i bez nietoperka!!! Ale ciężko się jechało do roboty.

Ant, a jak tam Twoje pomysłowe dzieciątko???

Melbuś, ubóstwiam takich fachowców! W zeszłym roku woziliśmy się z jedną ekipą
co miała zrobić pokój w czasie wakacji, bo ja tam robię lekcje i jeszcze we
wrześniu ich nie było, i wreszcie dopadliśmy Zenka z bandą, co robił w nocy, i w
4 dni skońćzył, a tamci mówili o 2 tygodniach...
Jakby co to polecam!
Nasz czeka przebudowa naszej sypialni, ale to dopiero w wakacje.

Bebelku, to widzę że mieszkanko się robi ) a jaka zmiana koncepcji odnośnie lustra?
I pochwal się w jakich kolorach łazienka???
W ogóle napisz cos bliżej.

Gdzie reszta Lasek, miał być meldunek chociaż raz dziennie
Buzi
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Ile jedzenia dla 16m.dziecka?
Mój syn zaczął 17m i od razu zaznaczam, że je duzo, zawsze jadł, jest duży 13 kg
i 88 cm no i to chlopiec jemy tak;
7- 320 ml mleko
11- II śnadanie- jajko na parze ze szczypiorkiem/pomidorem/kawałkami szynki czy
poędwicy, czasem omlecik - dodatki j.w./groszek+marchewka, kanapka z pasta -
serek granulowany+ jajko+szczypior, serek biały+ ryba
wedzona+koperek+szczypiorek, serek granulowany+rzodkiewka+szczypiorek, kanapka z
serem żółtym, mięskiem własnej roboty i ogórkiem kiszonym, czy parówka (
MORLINY) z ogórkiem kiszonym( ulubione warzywo!), ryz duszony z jabłkiem, czasem
racuchy z jabłkiem
15- obiad- zupa-
rybna/ogórkowa/pomodorowa/brokulowa/krupnik/kalafiorowa/fasolowa( ze
szparagowki)/barszczyk/lane kluski na rosole( zupki są z mięskiem)
na zmiane co 2 dzień z drugim daniem - pulpety mięsne lub rybne, ryba gotowana w
warzywach/potrawka/spagetti/risotto( to co w spageti tyle, że ryż), udko
kurczaka/ w drugim uzywamy kasz( ostatnio mniej, bo pluje), ryż, makaron,
ziemniaki z przewaga gotowanych warzyw - groszek z marchewka, kalafior, fasolka
szpar, pomidor sur./ ogórek z łyżeczką smietany/koperkiem, ogórek kiszony,
18- podwieczorek- serek bakuś/puding/jogurt owoc./owoce/kisiel
21- mleko 320 ml z kaszą
Do picia woda min. niegazowana lub rozcieńczony sok. Ilości posiłków nie podam,
bo Igor je ile chce. Jak jest głodny nawet samodzielne jedzenie idzie nam super,
a jak nie chce jeśc to zaraz sie krętoli, samoobsługa nie wychodzi i obraca
głowe lub zaciska buziaka- nie mierze obiadów . Poza tym swietnie umie sie
upomniec o "am", czy jak nie zje dziś to jutro sobie odbije, ma swoje hity- zupa
rybna i posilki mniej ulubione np. brokułowa ostatnio nam kiepsko wchodzi, czy
kasza w drugim daniu, wiec zdaje sie na niego. Jedz jak możesz z dzieckiem, one
to lubią Bo kto lubi jeśc w samotności?Do tego 2-3 widelce- czasem
trzeba Pozawalaj na samodzielnośc, chwal, pozwalaj jeśc raczką u nas modne
jest jedzenie groszku rączką, ale jak samkuje Nie patrz sie na ilośc tylko
jakość składników, urozmaicenie, duzo warzyw, kasze, rózne mięska, można
komponowac kolorowe kanapki na raz do buzi i wygodne do raczki( nie musiałam na
szczęście tego robić). Nie forsuj nie lubianych rzeczy, proponuj nowości, ale
nie na siłe. Pozdr, Beata Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: sniadanko i kolacja
U nas świetnie sprawdzają się tosty, a obok na talerzyku pokrojona wędlina, ser i warzywa. A jeśli kanapki, to kroję je na malutkie kawałki; takie na raz do buzi. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Pączki angielskie
Swoją drogą te "pępuszki" też są super. Usmażone razem z pączkami, posypane cukrem pudrem są takie na raz do buzi Mini pączki angielskie Choć nazwa "pępuszki" brzmi ładniej Aga Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: normy z bad. krwi dla 14 mies. - plizzzz!
Bardzo DZIĘKUJĘ!!! Ale niestety nie mogłam znaleść normy eozynofilii. Ale
jeszcze raz wielkie buzi! Pozdrawiam Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Usunięcie migdałka - Szpital Wojskowy Wrocław
Poza tym miałam pewność , ze w narkozie lekarz porządnie wytnie migdał jak
należy, a nie będzie się szarpał z dzieckiem.
Ja po pierwszym cięciu nie chciałam już drugi raz otworzyć buzi. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Grill- jakie macie pomysły?
suszone sliwki zawijane w cieniutkie plasteki wedzonego boczku, przebite
wykalaczka, pieczone na tacce aluminiowej kilka minutek.
taki kasek na raz do buzi,
rewelacja!!!!!! Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: przezylam szok...
Doczytałam, ale dziecko chyba sobie samo butli pierwszy raz do buzi nie
zaaplikowało?
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: co na podwieczorek dla roczniakow?
Ja dawałam w tym okresie kisielek, gotowane jabłka z ryżem, robiłam
kanapkę z masłem i np. z pasztetem, wędliną, serem żółtym i kroiłam
na malutkie porcyjki, takie "na raz" do buzi.
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Jak nauczyć roczne dziecko...
rzeczywiście jesteś niecierpliwa.
Daj małej czas...
Możesz spróbować dawać kanapki pokrojone na kawałki (takie na raz do buzi lub na
dwa gryzy).
A może nie dawaj kanapek i już? Dawaj serki, osobno rzeczy do kanapek-
wędlinę,ser itp....
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: moze wiecie jak dokladniej stosowac nystatyne?
Musisz nawinąć na palec gazik, najlepiej wyjałowiony, zamoczyć go w
nystatynie i wycierać bużkę do zewnątrz. Teoretycznie, bo maja mała
nie dawała sobie palca drugi raz do buzi włożyć więc ja jej
wycierałam na okrągło Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: tesciowa
A co złego w tym widzisz? Ja podaje mojej małej ( 9 miesięcy) do
łapki grzankę, uważam tylko,żeby za dużo sobie nie napakowała na raz
do buzi. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Jak ubrać 12-dniowego Malca w zimie?
Tak , podany przez ciebie zestaw jest w sam raz. A buzi dziecka się nie
sprawdza, tylko kark i przedramiona. One mówią o temperaturze malucha. Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: LUTY 2004
kajko droga ja cię czytam i pozdrawiam z drugiego końca Polski hejjjj hej czy
widzisz jak macham????? DDDD
No nareszcie upały nieco odpuściły i mogę usiąść przy kompie, stoi w fatalnym
miejscu tzn. z jednej strony dobrym bo poza szlakami turystycznymi i tv na oku
a z drugiej strony Antoś poza zasięgiem i jeszcze kumulacja wszelkich domowych
zapachów i ciepłego powietrza, wiec jak sa upały to tutaj jest duszno i
obrzydliwie. Ale dziś rodzina na proszonym grillu i tylko my z Antosiem jak te
dwie sieroty, no przepraszam ale w zasadzie to najbardziej pokrzywdzony jest
nasz jamnior bo czuje zapachy miesne a tu nic, ale jak znam zycie resztki
znajdą sie po naszej stronie płotu i o ile jej koty nie wyprzedzą......
Przyznam sie Wam szczerze, ze ostatnio mam nieco mniej czasu z jeszcze jednego
powodu otóż namietnie wyszywam Wenecję krzyżykami cudny wzór dopadłam i
dziergam, no ale w tym tygodniu Wenecja idzie w odstawke i na tamborek anioł na
Antosiową białą szatkę.
W czwartek wrócił mój kuzyn a Antosiowy chrzestny i Antoś uznał że niestety
samolot jeszcze nie należy do rzeczy które Antosie lubią najbardziej, wielkość
i owszem nie przeszkadza nam, ale ten ryk silników co to to nie DDDD
Ale za to samochody budzą ogromne antosiowe zainteresowanie, ciocia mieszka
przy E4 czy jak jej tam i możemy sobie tak stać na balkonie i oglądć oglądać
oglądać......
A co do stóp pierwszy raz w buzi mamy utrawlony na zdjeciu Anoś gryzie nogę
ssie duze palce u nóg trzyma obie równocześnie w buzi trzyma za piętę i
właściwie często z wózeczka widać jego wypiętą pupę a nogi są w buzi.
I to by było dizś na tyle podrawiam wszystkich serdecznie Edyta Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: LUTY 2005
my mamy przepisane dwie kropelki i dajemy raz do buzi, raz na lyzeczce
zalezy jak mi wygodniej...
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Kwiecien 2004, cd. 5 :)
Cześć,

Najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich jubilatów tych zaległych i obecnych.
Niech wam nigdy nie zabraknie ochoty do zabawy oraz do poznawania tak ciekawego
świata.

Malilka - ja właśnie zaczęłam podawać Indze parówki - Morlinki z indyka. Zjadła
już dwie i na razie nie widzę żadnych nieporządanych efektów. Muszę przyznać,
że młoda bardzo je polubiła (mi również smakują, chociaż zwykłych parówek nie
cierpię i ich smak przyprawia mnie o mdłości). Wydaje mi się, że można im
zaufać i je podawać.

Chciałabym się pochwalić, że moje dziecko w końcu zaczęło gryźć i mogę W KOŃCU
zacząć jej podawać kanapki na śniadanie. Ostatnio chitem jest kajzerka z masłem
i wędliną z indyka. Muszę jej podawać sama pokrojone kawałki, ponieważ jeśli ma
dostęp do wszystkich kawałków, to najchętniej wpakowałaby je sobie na raz do
buzi. Takie mam zachłanne dziecko.
Inga stasznie zaczęła się interesować tym co mamy na talerzach i ostatnio
zjadła tacie całe jajko na miękko. Tak jej smakowało, że jak już została sama
skorupka, to się rozpłakała i zaczęła wkładać tą skorupkę do buzi.

Inga ostatnio jest trochę rozdrażniona, ponieważ idą jej górne dwójki. Jedna
jest już prawie na wierzchu. Ślini się przy tym niemiłosiernie. No ale to
pierwsze ząbki od trzech miesięcy.

Inga też bardzo lubi chodzić na plac zabaw. Ma tam koleżankę, która jest 3 tyg.
starsza. Ingusia uwielbia siedzieć w piaskownicy, huśtać się na huśtawce,
zjeżdżać ze zjeżdżalni. Trochę szkoda, że jeszcze samodzielnie nie chodzi,
ponieważ to na pewno ułatwiłoby jej poruszanie się, ale mam nadzieję, że już
niedługo.
Ostatnio zafascynowało ją samodzielne stanie i coraz częściej to trenuje, więc
pewnie już niedługo ruszy na całego.

Cieszymy się, że Igi już jest w domu i wszystko jest w porządku.

pozdrawiam serdecznie,

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: * * * /uplotłem/

"wilczysko" <jac@core.plnapisał w wiadomości


jazzus wrote:
| * * *
| uplotłem bzdurę ślicznotkę
| zakochał się jeden w niej
| niż ja dwa razy mocniej
[...]
 Obawiam się że wiersz ma ciąg dalszy


wczesniejszy :-))

DarekS
Uwaga: rymy częstochowskie zamierzone ;-)
______________
KOTEK
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
I popruszyłem ją złotkiem,
Oblałem czarów strumieniem,
Schłodziłem jesiennym cieniem.
Gdy była piękna i złota
W czarnego zmieniłem ją kota.
Kotek wytrzeszczył oczyska,
A w sierści swej gwiazdy iskał.
Brał blady księżyc w swe łapki,
Z mgławic lepił piaskowe babki;
A potem w kłębek się zwinął,
I zasnął i rozwiał się - zginął.
I nie było już czarnego kotka,
Zamiast niego była bzdura ślicznotka.
_____________

Heniu
* * *
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
na kształt pokaźnej blondyny.
Ależ stworzenie słodkie!
(mimo użycia wikliny)
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
z wiotkich gałęzi leszczyn
wiążąc je wełny motkiem
(i prawie wcale nie trzeszczy)
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
z zupełnie młodych gałązek
Rozstałem się z żywopłotkiem
(no ale cóż za związek!)
A jak mi znudzi się całkiem
bynajmniej jej nie zakopię
lecz sprzedam z zysku kawałkiem
w ekologicznym sex-shopie

Pazik
 * * *
uplotłem bzdurę ślicznotkę
jest mym jedynym dorobkiem
samopoczucie mam słodkie
Koniec walenie w łeb młotkiem
Poetą jestem nie kmiotkiem
W encyklopedi mieć notkę
Będę tuż za panem Miodkiem
Tu kończe i stawiam kropkę.

Thorn
* * *
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
z wyrazem pyszczka tak słodkim
z przepieknym brzuszkiem pod mostkiem
z troszeczkę zamglonym wzrokiem
Włożyłem w nią całe serce
wątrobę, nóżki i kierpce
na pewno poruszy tam tłummy
wyślę nie tracąc sekundy
Uplotłem bzdurkę ślicznotkę
z porównań cennych estetom
ze słów znanych
wszystkim poetom
nic że tysiące chwil od tej

Orszulka
* * *
Uplotłam sobie bzdurki ślicznotki,
 nie tu mnie całuj bo tu mam łaskotki,
 całuj mnie całuj w buzię i nosek,
 a ja o jeszcze i jeszcze proszę,
pyszczek masz słodki jak marmoladka
całuj i całuj swojego niedźwiadka
w zamian uplotę ślicznotek tuzin,
ale dostanę raz jeszcze buzi?

Marco
* * *
uplotłem bzdurę ślcznotkę
ubieram ją w marzenia
ogrody stroję w słodkie
westchnienia
westchnienia
westchnienia
lecz kiedy słońce wstaje
i pierwszy kur zapieje
kolcami drapią gaje:
gorzknieję
gorzknieję

Asasello
* * *
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
taką sobie wiotką czpiotkę
co to niby nic i wcale
a gdy noc tonęła w szale
Szybko na nią byłem chętny
i choć jestem nieponętny
wkrótce sobą mnie oplotła
i już nie jest taka wątła

Waldek W.
* * *
uplotłem bzdurę
ślicznotkę przywiodłem
aby na balu
zatańczyć z powagą
na bal monumentów
a jakże
się wplotłem
...

Jazzus
* * *
uplotłem bzdurę ślicznotkę
zakochał się jeden w niej
niż ja dwa razy mocniej

ja tato kochałem
on facet pożądał
opowiadałem o niej rzeczy niestworzone
w myślach ją widział dotykał posiadał

o niej mówić trudno
między nami na trzeźwo
oddać nie chciałem
chciał ją zabrać całą

mie chciałem jej zniszczyć
ot tak sobie mimochodem
za bardzo wierzyłem
nie uwierzyłby w jej koniec

znalazłem sposób mocno procentowy
rozplątałem bzdurę ślicznotkę
wyszedłem ze łzami
skończył ze sobą

uplotłem bzdurę idiotkę

                              lipiec/sierpień 99

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: rozwiazania konkursu poczatek - uwaga dlugie
p.s. heh ps na poczatku bo nie wszyscy zapewne dotra nakoniec
p.s2. dziękuję, dziękuję, dziękuję sprawiliście się pięknie spodobało mi się
        bardzo i chyba nie tylko mi

Witam i pozdrawiam

zebrałem wszystkie wiersze (mam nadzieje, jeśli coś zgubiłem serdecznie
przepraszam i proszę o podczepienie) i wrzucam je tutaj zeby łatwo można
było poczytać, porównać i ocenić. Proponuję głosowanie na 2 najlepsze, z
uwzględnieniem miejsc później zsumuję i podam wyniki, jeśli chcecie, jeśli
nie miłego czytania. Aha na końcu znajduje się mój wiersz jest on bardzo ale
to bardzoi wymęczony przeze mnie :( bede go jeszcze pewnie poprawiał ze sto
razy, czekam więc na uwagi na jego temat, może szybciej go poprawie.

DarekS
Uwaga: rymy częstochowskie zamierzone ;-)
______________
KOTEK
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
I popruszyłem ją złotkiem,
Oblałem czarów strumieniem,
Schłodziłem jesiennym cieniem.
Gdy była piękna i złota
W czarnego zmieniłem ją kota.
Kotek wytrzeszczył oczyska,
A w sierści swej gwiazdy iskał.
Brał blady księżyc w swe łapki,
Z mgławic lepił piaskowe babki;
A potem w kłębek się zwinął,
I zasnął i rozwiał się - zginął.
I nie było już czarnego kotka,
Zamiast niego była bzdura ślicznotka.
_____________

Heniu
* * *
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
na kształt pokaźnej blondyny.
Ależ stworzenie słodkie!
(mimo użycia wikliny)
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
z wiotkich gałęzi leszczyn
wiążąc je wełny motkiem
(i prawie wcale nie trzeszczy)
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
z zupełnie młodych gałązek
Rozstałem się z żywopłotkiem
(no ale cóż za związek!)
A jak mi znudzi się całkiem
bynajmniej jej nie zakopię
lecz sprzedam z zysku kawałkiem
w ekologicznym sex-shopie

Pazik
 * * *
uplotłem bzdurę ślicznotkę
jest mym jedynym dorobkiem
samopoczucie mam słodkie
Koniec walenie w łeb młotkiem
Poetą jestem nie kmiotkiem
W encyklopedi mieć notkę
Będę tuż za panem Miodkiem
Tu kończe i stawiam kropkę.

Thorn
* * *
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
z wyrazem pyszczka tak słodkim
z przepieknym brzuszkiem pod mostkiem
z troszeczkę zamglonym wzrokiem
Włożyłem w nią całe serce
wątrobę, nóżki i kierpce
na pewno poruszy tam tłummy
wyślę nie tracąc sekundy
Uplotłem bzdurkę ślicznotkę
z porównań cennych estetom
ze słów znanych
wszystkim poetom
nic że tysiące chwil od tej

Orszulka
* * *
Uplotłam sobie bzdurki ślicznotki,
 nie tu mnie całuj bo tu mam łaskotki,
 całuj mnie całuj w buzię i nosek,
 a ja o jeszcze i jeszcze proszę,
pyszczek masz słodki jak marmoladka
całuj i całuj swojego niedźwiadka
w zamian uplotę ślicznotek tuzin,
ale dostanę raz jeszcze buzi?

Marco
* * *
uplotłem bzdurę ślcznotkę
ubieram ją w marzenia
ogrody stroję w słodkie
westchnienia
westchnienia
westchnienia
lecz kiedy słońce wstaje
i pierwszy kur zapieje
kolcami drapią gaje:
gorzknieję
gorzknieję

Asasello
* * *
Uplotłem bzdurę ślicznotkę
taką sobie wiotką czpiotkę
co to niby nic i wcale
a gdy noc tonęła w szale
Szybko na nią byłem chętny
i choć jestem nieponętny
wkrótce sobą mnie oplotła
i już nie jest taka wątła

Waldek W.
* * *
uplotłem bzdurę
ślicznotkę przywiodłem
aby na balu
zatańczyć z powagą
na bal monumentów
a jakże
się wplotłem
...

Jazzus
* * *
uplotłem bzdurę ślicznotkę
zakochał się jeden w niej
niż ja dwa razy mocniej

ja tato kochałem
on facet pożądał
opowiadałem o niej rzeczy niestworzone
w myślach ją widział dotykał posiadał

o niej mówić trudno
między nami na trzeźwo
oddać nie chciałem
chciał ją zabrać całą

mie chciałem jej zniszczyć
ot tak sobie mimochodem
za bardzo wierzyłem
nie uwierzyłby w jej koniec

znalazłem sposób mocno procentowy
rozplątałem bzdurę ślicznotkę
wyszedłem ze łzami
skończył ze sobą

uplotłem bzdurę idiotkę

                              lipiec/sierpień 99

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: do bea-ty i in.-ogólne żywienie roczniaka
Link jeszcze:
witaminy.esculap.pl/cokiedy.html
www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=868&_tc=15D48C2F58E1480287AF8E83FD680527
Od siebie dodam, że robisz podsatwowy błąd miksując jedzenie bo dziecko ma 2
zęby!Tu zeby nic nie mają do tego. Dziecko i owszem ma gorzej odgryzając
kawałki, ale dziąsła ma silne dziąsła i doskonale poradzi sobie z miażdzeniem
pokarmu. Trzeba dac dziecku szanse, bo jak przegapisz okres nauki gryzienia to
bedziesz miksowac jedzenie do 3rż!!!!!!Dawaj dziecku chrupki kuk, owoce czy
warzywa gotowane które z racji alergii sa ograniczone ale pewnie może coś jeść i
te nalezy dac do ręki i niech dziecko sobie radzi. Nie zupki same , ale i drugie
danie. Na 12mz dziecko może jeśc zupe o konsystencji jak dorosły, a kanapki jak
mu dajesz to jeśli nie ma zabków kroisz je na kwadraciki wielkości na raz do
buzi. Posilki mają byc o stałych porach- 4-5 w ciagu dnia w tym 2 posilki
mleczne i dziecko jak najdłużej powinien pic mleko min. 500ml dziennie w 2
porcjach i do tego nabiał. Alergik jesli nie je nabialu to tyle aby zaspokoic
zap. na wapń- pow 12mz 800-1000mg/dobe, ale bez przesady - mleko nie jest juz
najwazniejsze. Po 12mz dziekco je wszytsko co my, wazne aby dieta była
lekkostrawna i unikac grzybów, smązonych rzeczy( mozna , ale rzadko i na dobrym
tłuszczu), konserwantów, barwników- produkty jak najbardziej naturalne i
najmniej przetworzone, unikamy wedzonych produktów, ocet jest niezdrowy,
słodycze jak najpóxniej, oczywiście u was dochodza ograniczenia z racji alergii.
ad.2 Wywar z warzyw nie jest alergenem silnym- alergizowac może jakieś warzywo i
z niego nie mozesz robic wywaru. Wywar z mięsa czyli rosół i owszem, ale tez
musisz sprawdzic i jeśli zdrowemu dziecko w 8mz wprowadza się wywar z mięsa to
Ty możesz jeśli tego nie robiłas teraz spróbować wywaru z kury( jesli nie ma
alergii na jaja), indyka, królika, wieprzowiny- zakazana jest cielęcina i
wołowina u skazowców, ale też róznie z tym bywa, bo czasem dziekco ze skazą
przejawai alergie na samo mleko, żas dobrze toleruje masło, przetwory- twaróg,
jigurt, czy mięso. U dzieci zagrożonych al;ergia wporwadza sie produkty te same
co u zdrowych dzieci z 1-2 m opóxnieniem,,a silne alergeny jeszcze póxniej.
Jesli nie wyprubujesz dane produktu to z obawy nie ograniczaj go. Zawsze
najpierw próba na dziecku i dopiero na podsatawie obserwacji wykluczasz lub
wprowadzasz na stałe coś do diety. Ograniczając na wyrost( zdziwiona jestem, że
nie podajeszw tym wieku wywarów z warzyw i mięsa skoro sie o nie pytasz?)cos
zubażasz niepotrzebnie diete. W alergiach nie ma zasady- np. królik jest
sosunkowo bezpieczny, ale róznioe z tym bywa , bo dziekco moze być uczulone na
niego. Tak samo z bezp. marchewką- tez sa uczulenia!Jak nie spróbujesz to sie
nie dowiesz. Dziecko ma dostawac dobry tłuszcz- oliwe z oliwek, pestek winogron,
slonecznika- pisze o tym poniewaz mamy niepotrzebnie boja się tłuszczu i go
podają zbyt malo do dietyn , za to zbyt duzo owoców i soków. dziecko roczne
wystarczy jak wypije w ciagu doby 120 ml soki, więcej jest przesadą - osłabia
apetyt, psuje zeby i pow. otylośc.
Tyle, Beata
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Czy wyjąć kanapkę?
Zettko :)
Pzreczytałam wpisy i nie do końca sie zgadzam ze skrajnymi opiniami :)
Wizyta, odwiedziny itepe rządzą sie dokładnie takimi prawa, jak każde inne
zaproszenie. Jeśli zaprasza sie nas na koncert, nie oczekujemy obiadu, jeśli na
obiad, nie oczekujemy tańców. Wizyty składane PO obiedzie, a PRZED kolacją,
zwane niegdyś "herbatkami" takie włąśnie mają zadanie - pogadać przy herbacie,
kawie, ciastku, ewentualnie lampce wina, podawanie czegoś ponadto jest w
zasadzie działaniem na wyrost, oczekiwanie więcej nietaktem. Oczywiscie myśle tu
o zasadach, których złamanie ze strony gospodarza nie jest jakims przestepstwem
i zależy od wzajemnyvh relacji. W porze podwieczorkowej, pzry zaproszeniu na
"herbatkę" dopuszczalne jest podanie maleńkich kanapeczek (na raz do buzi) i
koreczków, słodyczy, a także nie zapominając o tych, którzy słodyczy nie lubią -
paluszków, krakersów, chipsów, orzeszków, mile widziane sa owoce. Polacy
przyzwyczajeni są do karmienia gości i sami chcieliby być karmieni, tymczasem
znajomi zachowują sie całkiem na miejscu. Cóż, gdy jesteście głodni....Nie wiem,
jak daleko macie do nic i jak długo trwa wizyta .. Jesli odległośc jest spora i
np. by pzrybyc na 17 wyruszacie o 12 w południe to wiadomo, zeście wygłodniali i
znajomi powinni podjąc Was obiadem, czy obiadokolacją, na pewno zcyms na ciepło
i konkretniejszym, ale jesli macie np. godzinkę, czy pół jazdy top naturalne, ze
o tym nie myślą.
Jeśli chodzi o dziecko, wiadomo, ma inny metabolizm, trudno je głodzić, czy
nauczać by sie zamknęło, ze głodne :( Można mieć dlań danonka jak radzi Utalia,
banan itepe. Kanapki bym nie wyjmowała, bo to sugestia, ze oczekujecie (zupełnie
chyba nie na miejscu) obiadu, czy innego żarła :) Jeśli istotnie jesteście
głodni podczas wizyty u tych znajomych to można to rozwiazać w ten sposób, ze
jecie obiad nieco p.óźniej niz zwykle, gdy do nich sie wybieracie, lub
wychdzicie wcześniej. Zattrzymywanie "na siłe" też jest niczym nie uzasadnionym
polskim zwyczajem :) Uważa sie dośc powszechnie, ze NIE WYPADA wypuścić gosci
bez zatrzymywania, czaem całkiem nie mając ochoty zatrzymywac. Dobre wychowanie
mówi, ze nie wypada kogoś zatrzyumywać na siłę, a o ile to nie wiecej niż raz.
Kulturalny gośc odsiedzi swoej 15 min. po pierwszym zatrzymaniu i definitywnie
wychodzi. Gospodarze powinni liczyć sie z tym, ze zaproszenie na "herbatke" nie
przekresla ewentualnie innych zobowiazań gosci na wieczór i dlatego na siłe
zatrzymywac nie powinni.
To wszytsko dotyczy opczuywiscie zwyczajnych znajomych, a nie przyjaciółki,
która na pyta "Zjadłąbyś coś? " i na poptwiedzenie pokazuje lodówke oraz mówi "A
zostałabyś na noc":). To zupełnie inne układy ...
Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: uczulenie na gluten jak sprawdzic
Myszka zęby do gryzienia mają się nijak. Poniewaz najpierw wychodzą siekacze-
one nie sa do gryzienia czyt. miażdzenia pokarmu, a do odgryzania dlatego
dziecku małemu kroimy w kawałeczki kromke chleba na raz do buzi, mięsko/pulpeta
także. Idąc twoim tokiem rozumowania i mając duża gfranicę wychodzenia zebów
mamy musiałby czekać ze stałymi posiłkami do 2rż, a to za póxno. Gryzienia uczys
ię 8m niemowlę, które ma bardzo silne dziąsła i one zanim wyjdą trzonowce i
przedtrzonowce służą mu do maiżdzenia posiłków. To, ze dziecko teraz coś wypluwa
wynikac może z tego, ze nie zna tego smaku, konsystencji i naprawdę jak nie
chcesz miksować do 3rz ucz dziecko gryzienia. Ja uczyłam 8m- dlatego min. w tym
czasie wpowadza się chrupki kukurydziane- pzreciez nie mają wartości odżywczej
prawie nijakiej a jednak je wprowadzamy, bo łatwo je odgryźć dziąsłami!!!i łatwo
się rozpuszczają w buzi. Możesz dawac gotowane warzywa, miękie owoce- mięciutkie
gruszki, banana, zas nie polecam jabłka- nawet w kawałku gryziony może u
wrazliwego dziecka draznić podniebienie- zauwazyłam u wielu dzieci prioblemy z
połykaniem, mój syn tez długo nawet krojonym w cieniutkie plasterki jabłuszkiem
dławił się. Roczniak śmialo je ryż, kasze, makaron- nie aldente tylko taki
mięciutki i śmialo pulpety- od 10mż!!!!!Mieliłam mięso, dodawałam manny, żółtko,
tartą marchew i natke i na wodę, możesz udusić mięsko z warzywami na mięciutko
polędwica wieprzowa, cielęcina są delikatniejsze, królik, z drobiu to kupuj
słoiczki Gerbera do kanapek jako pasztet- szybie i pozywne śniadanko, do tego
ofgórek kiszony obrany ze skórki- pobudza apetyt i wzrost koszystnych bakterii
jelitowych. Od pietki kupy nie sa brzydkie- bez przesady. Kupy moga być brzydkie
w wyniku dysbakteriozy- zmienia się skład flory jelitowej pod wpływem
antybiotykoterapii, zak. przew. pok, czy z powodu barania wielu brudnych rzeczy
do buziaka- dziecko przecież tak bada świat, poza tym z powietrza- wirusy,
bakterie, nie wszytsko zaraz wywołuje chorobę. To bakterie jelitowe rozkładają
pokarm w jelicie i wplywają na jego formowanie- to co widzimy w nocniku. Objawy
nietol. glutenu ukawniają się po 6-8 tyg. regularnego podawania glutenu - czyli
noirmalnego jedzenia art. z glutenem. jesli dziecko nie jest alergikiem, nie
masz ograniczen to nie należy sie bać chleba- jak pisałam pszenna bułeczka,
obrana ze skórki i pokrojona w kawałeczki. Na początek niech niania tez je z
dzieckiem- ułatwi to naukę. Z piciem to poradze jedną rzecz - dziecko ucz sie
przez naśladownictwo, moj mału za nic nie chjciał pić z niekapka- nie wiem czy
jest firma której nie próbowałam, wszytskie sie walały po podłodze, dopiero
podpatrzył jak tatuś pije z butelki picie i tak zaczął on też pić dlatego
kupowałam wodę ze specjalnym ustnikiem dostaniesz taka 200ml Aquarelle, żywiec,
potem przez rurkę- chwilkę trwało, żeby załapać, ze ciągnie się dos iebie , a
z niekapka do tej pory nie pije- ma 2,5 roku, z kubka normalnego, czy bidonu.
Co do porcji to dziecko je tyle ile uważa, jesli zaczyna kręcić się intensywnie,
odwracać głowe, to znaczy, ze koniec posiłku. Jak pisałam na wielkośc zjadanych
porcji wpływa indywidualne zapotrzebowanie( dlatego nie nalezy porównywac
dzieci) , ale tez to co je w miedzyczasie- stałe dośc długie odstępu, nie
spajanie szczególnie sokami i slodkimi herbatami i jak dasz godz. , pól przed
posiłkiem ciastko, czy owocca, to wiadomo, ze dziecko nie zje całej porcji.
Dlatego tez pic nie dajemy w trakcie posiłku tylko po nim( zoładek dziecka jest
wielkości jego pięści!!!, a picie w trakcie jedzenia zmniejzsa pojemnośc i
rozcioeńcza niepotrzebnie soki trawienne).
Smialo dawaj kanapki i stałe pokarmy i nie zniechęcaj się niepowodzeniami, nie
czekaj na zeby Beata Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Sierpień 2004 nowy wątek.
Dziękuje za wszystkie miłe słowa, przekazałam Markowi, że ma przestać chorować,
ale niestety realizuje to dość opieszale. Teraz wszedł w fazę kaszlu.

Padło pytanie co który maluch obecnie potrafi. Otóż Marek raczkuje, siedzi,
siada z różnych innych pozycji (najczęściej z klęku), czasem czołga się, wstaje,
stoi i przemieszcza się wzdłuż mebla, uwielbia zaczeniać na palec coś (np.
maskotkę ze sznurkiem) i z nią wstawać i obserwować jak się kołysze, otwiera
szuflady i zarówno wrzuca do nich, jak i wyjmuje, mówi do siebie "tatatata,
dadada, mammaamam itp." I muszę powiedzieć, że większość tych rzeczy pojawiła
się nagle. Wczoraj odkryłam natomiast, że nie umie jeść sam nawet chrupki.
Zwykle chrupki lub chleb dzielę na małe kawałki (takie na raz do buzi), a potem
ktoś go karmi, albo Dorota ma większy kawałek, który mu daje, żeby sobie
"odgryzał". Jak wczoraj mu wręczyłam kawałek chleba to położył na stole i
ciągnął tatę za r ękę, aby go karmił.

Biealka. Julka grzeczniejsza od Mareczka, skor tylko przeziębiona. Pogoda super,
więc pewnie szybko katar minie. Uciążliwe to niestety... Smaruję się, a maseczka
była wczoraj, ale Marek spał tylko pół godziny w ciągu dnia i wieczorem "padłam"
... Co masz do kawy?

Ania_f1 Dziś pewnie już Cię to przestało złościć... Może ta znak, że powinniście
bardziej kameralny sobie ten wieczór zaplanować? Skoro opieka dla Piotrusia
zamówiona, to jeszcze możesz znaleźć coś innego, może nawet okaże się to
ciekawsze? Trzymaj się!

Pulcheria Isomil to mleko sojowe, wczoraj zrobiłam na nim wieczorną kaszkę i na
razie wszystko dobrze, żadnych nowych plam. Jak Marek wróci do zwykłej formy to
umawiany się na spacer, chyba, że już wybieracie się na wakacje.

Mamakura. Jak się nad tymi kurami zamyśliłam to się zgadzam seksowne są. A róże
to herbaciane w tym ogródku? O północy to tylko wstaje dać markowi antybiotyk,
ale nawet nie mam siły włączyć wtedy komputera... Ile Ty śpisz na dobę? Ściskam.

Eluszka. Oleńka jest śliczna. Ale macie super na tej łące. Z facetami już tak
jest... i jeszcze się śmieją, że my ciągle sprzątamy, porządkuje, układamy, a
potem nam wszystko ginie.

Mama.madzi. Zdjęcia super. Madziulka odważna jest i bardzo wydoroślała od
poprzednich. I jak czytam z nowymi umiejętnościami też ruszyła do przodu, to
zupełnie jak Marek nagle zaczął klęczeć siadać wstawać.

Pieprz. Za podpowiedź z kropelkami na wzmocnienie dziękuje, poszukam. I chcemy
jechać nad morze. Trzymam kciuki za szybkie pisanie pracy, bo pogoda nie sprzyja.

Seniorella. Wybieramy się, ale do Międzyzdrojów, o ile wszystko pójdzie zgodnie
z planem. Natomiast co do zmian na skórze to u nas suche czerwone plamy, uda i
przedramiona czasem coś na buzi, ale tymi się nie martwię, bo najcześciej to
może być 100 różnych powodów. Moja starsza córka, u której też wystąpiła
nietolerancja laktozy ma such łokcie i kolana oraz generalnie plamy suche i
lekko łuszczące się gdy wypije zbyt dużo mleka lub jego przetworów. Na początku
też miałam problem, ale to pojawia się zwykle w tych samych miejscach i wygląda
podobnie.

Burbuja Coś w tym jest... sporo mam nauczycielek, może dlatego, że to bardzo
zfeminizowany zawód?

Mama_szymka O Marka obecnych umiejętnościach wyżej. Szymek spokojnie będzie to
wszystko co powinien robił, potrzebuje tylko więcej czasu. A może ta zmiana
częstości kontaktów z rehabilitantem jest spowodowana tym, aby dać Szymkowi
szanse, żeby sam "wykombinował" jak opanować coś nowego?

Vikingowa. Dobra jesteś z zupkami. Ja albo daję to co mam sama na obiad
(ziemnieaki, kalafior, itp), albo słoiczek. Ale wiem, że można część zupki
zmiksować, a np. jedną marchewke pokroić drobniutko, ewentualnie troszkę
rozgnieść - bo rozumiem, że chcesz, aby Majka dostawała jakieś maleńkie kawałki
w papce. Trzmam kciuki za szukanie pracy!!! Ja też jestem na etapie odstawiania
od piersi.

Massmix. Polka jest w nowej reklamie w Tesco. Wygląda już na profesjonalną modelkę.

Kasia2511. Tylko sie nie zniechęcaj jak jest dużo postów. Napisz co u Was i
czytaj w miarę możliwości. A chwalić sie trzeba, bo niestety narzekanie się
udziela, a dobry humor rzadziej...

Super_kasiątko Kciuki trzymam stale.

Bejoy. Chyba to było na otwartym, bo nic nie wiem... co z Olą? Kciuki trzymam!

Pozdrawiam
Monika





Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V
Olence, Albercikowi, Areczkowi i Brunonkowi wszystkiego najlepszego!!!
Rosnijcie zdrowo!!!

kali_jj - strasznie mi przykro z powodu Twojej przyjaciolki, z doswiadczenia
wiem przez co przechodzi , trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze
kj74 - ale mi smaka na te ruskie narobilas, to moje ulubione, chyba znajde
troche czasu i tez "polepie"; Ingusia zapomniala juz o "bliskim spotkaniu" z
szuflada?
asiadeb - niezle je Twoja Olcia - przeciamkac, wypluc i jeszcze raz do buzi -
niezla metoda, mam nadzieje ze Amelka jej nie podchwyci
mamusia_oliwki - fajnie, ze urodzinki sie udaly, ogladalam zdjecia - super!!!;
zyczymy zeby zabki przebijaly sie bezbolesnie
xyz24 - gratulacje takiej corci (11 kg - niezle)!!!
cloud-ac - niezle masz lobuziary; tluka sie, tluka, ale pewnie kochaja sie nad
zycie
romiszcze - ja tez sie wzruszam tak jak Ty...
kasiaromek - zdrowka dla Taty i zycze zeby byl z Wami na "roczku", rozumiem co
czujesz, ani moich ani meza rodzicow nie bedzie na tej waznej uroczystosci
rodzinnej (ach, ta odleglosc...); kiedys te tragiczne nocki musza sie skonczyc,
trzymaj sie
ola2004 - gratulacje przespanej nocki!!!
kabr4 - moja Amelka tez budzi sie coraz wczesniej jak twoj Bartek, ostatnio
niezaleznie od tego o ktorej ja poloze punkt 6 z lozeczka dobiega "am, am", juz
nawet zwiekszylam jej porcje wieczornej kaszki - nie dziala; dodam ze jeszcze
miesiac temu budzila sie o 7 a wczesniej o 8
mamamisiaczka - nie dawaj sie dolkom i "niehumorom" a najlepsza rzecz to sie
wygadac
balbina16 - zycze zdrowka Tobie i Matikowi
magdawe - fiu, fiu!!! ale zdolniacha Ci rosnie
aagnieszka12 - gratulacje dla Oliwci za "trafianie" do buzki; Amelka tez sie
stara jak moze, czasem trafi do oka, czasem do ucha ale nieraz sie udaje

To tyle z notatek, mam nadzieje, ze nikogo nie pominelam a jesli tak to
przepraszam.
U nas niestety chyba nie obedzie sie bez lekarza, dzisiaj rano juz katarku
prawie nie bylo a tu raptem o 5 po poludniu fluki do pasa i goraczka (39.1);
dalam jej lek przeciwgoraczkowy i po jakims czasie zasnela, jak sie obudzi to
zmierze temperature i jak nie spadnie (tfu, tfu) to na pogotowie. Najgorzej, ze
jestem sama w domu, maz pracuje na popoludnia i wraca do domu kolo polnocy
Ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze, caly czas do niej zagladam, spi
spokojnie.

Ale sie napisalam,
dorego dnia zycze a wszystkim chorujacym zdrowka

Pozdrawiam,
Anka z Amelka

Nowe fotki:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20640687&wv.x=2&a=21183245
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20640687&a=21183283

Przeczytaj resztę wiadomości



Temat: Z życia pilotów :-))))))))))))))))
noweeeee!!!!!
Witajcie!

Zaniedbałam trochę tłumaczenia z racji braku czasu... Jestem nieprzytomna z
przemeczęnia ale strasznie, strasznie podoba mi się to całe moje latanie!

W ten weekend trzymajcie za mnie kciuki! LECĘ SAMA PO RAZ PIERWSZY!!!

Buzi!
Annika


a poniżej parę kawałków - wydaje mi się, że nowych. Niestety, jest tego już
tyle, ze sama zaczynam się gubić - co było, a czego nie.

Lecimy!

=======================================================================

Flying north through the San Fernando valley and trying to keep track of all
the many traffic callouts, a pilot noted that there was a controller with a
similar problem.
The controller had managed to confuse a commercial jet on approach to Burbank
with a private plane that was transitioning south across the valley. For a
period of about 90 seconds he was calling out instructions to them that weren't
quite what they wanted ... and finally the commercial jet pilot inquired as to
where he was being sent. There was a brief exchange about intentions, followed
by an "oops" and 30 seconds of mysterious silence. The next voice
heard on that frequency said:
"Attention all aircraft. Previous controller no longer a factor."


Lecąc na północ przez dolinę San Fernando i trudząc się obserwacją natężonego
ruchu w powietrzu, pewien pilot zauważył, że kontroler lotów też miał problem w
ogarnięciu całości.
Temu kontrolerowi udało się pomylić rejsowy odrzutowiec na podejściu do Burbank
z awionetką, która przelatywała nad doliną. Przez jakieś półtorej minuty
kontroler wydawał im instrukcje, które nie pokrywały się z ich zamierzeniami. W
końcu pilot rejsowego odrzutowca zapytał, gdzie się ich wysyła. Po tym nastąpił
szybki dialog dotyczącym zamierzeń, zakończony okrzykiem kontrolera "ojej!" i
półminutową tajemniczą ciszą w eterze. Następnie nowy głos na tej
częstotliwości rzekł:
"Uwaga wszystkie statki powietrzne. Poprzedni kontroler nie stanowi już
zagrożenia."


=======================================================================


Waterloo Approach (providing flight following): Cherokee 123, I've got a
primary target at your 2 o'clock, 3 miles, altitude unknown. Looks low and real
slow.
Cherokee 123: Waterloo, any info on altitude or speed?
Waterloo Approach: No, primary target only. Wait a minute ... disregard. It's a
semi on the interstate.


Kontrola Zbliżania Waterloo (podając informacje dotyczące ustawienia samolotów
w kolejce): Cherokee 123, mam dla ciebie cel, za którym się ustawisz - na
twojej godzinie 2, odległość 3 mile, nieznana wysokość. Wygląda na bardzo wolny
i na niskim pułapie.
Cherokee 123: Waterloo, nie macie żadnych danych dotyczących wysokości i
prędkości?
Kontrola Zbliżania Waterloo: Nie, to tylko cel tymczasowy. Chwileczkę...
odwołuję, to jest TIR na autostradzie.

=======================================================================


Instructor on ground with handheld radio to first-time solo student: "Cessna
1234. Make sure
you keep your turns shallow and watch your airspeed. Copy?"
(silence)
Instructor: "Cessna 1234, Tom, you ok up there?"
(silence)
Instructor: "Cessna 1234, um, Tom, you've got to key the mike. I can't hear it
when you nod."


Instuktor na ziemi mówi przez radio do pilota-ucznia, wykonującego swój
pierwszy lot samodzielny:
"Cessna 1234 zakręty rób płytkie i pilnuj prędkości. Zrozumiałeś?"
(cisza)
Instruktor: "Cessna 1234, Tom, wszystko w porządku?"
(cisza)
Instruktor: "Cessna 123, hm.., Tom, musisz włączyć mikrofon. Kiwania głową nie
usłyszę."


=======================================================================

Persopective is everything...
Overheard while transitioning San Francisco Class Bravo, between Bay Approach
and a United 747:
Bay Approach: United 12345 Heavy, traffic a triple-7 at your 12 o'clock,
climbing through 2,000 feet.
United 12345: Roger Bay, we have the light twin in sight.


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
Usłyszane podczas przelotu przez przestrzeń klasy B San Fransisco - dialog
między Kontrolą Zbliżania Bay a jumbo jetem linii United.
Kontrola Zbliżania bay: United 12345, przed wami Boeing 777, na waszej godzinie
12, wznosi się przez 2000 stóp.
United 12345: Zrozumiałem, Bay, widzimy tego małego dwusilnikowca.


przypis: B747 (Jumbo Jet) oraz B777 to olbrzymie samoloty, B777 trochę mniejszy
i wyposażony w 2, a nie 4 (jak B747) silniki.


=======================================================================


A pilot departing La Crosse, Wis., contacted Minneapolis center. After initial
contact, the following transmission was heard:
"Attention all aircraft on this frequency, this controller position will no
longer be manned."
Perplexed, the captain and first officer looked at each other with amazement.
After 10 or 15 seconds another transmission, now in a woman's voice,
said... "That was not funny."


Pilot wylatujący z La Crosse, w stanie Wisconsin, skontaktował się z centrum w
Minneapolis. Po zgłoszeniu, usłyszał taką transmisję:
"Uwaga wszystkie statki powietrzne na tej częstotliwości, to stanowisko
kontolera za chwilę przestanie być obsadzone przez człowieka"
Zaskoczeni, pilot i drugi pilot spojrzeli na siebie ze zdumieniem. Po 10 czy 15
sekundach usłyszeli następny komunikat, tym razem głosem kobiety:
"To wcale nie było zabawne"

*po angielsku brzmi to lepie, lżej i naturalniej - ale co zrobić, jaki mamy
język, każdy widzi... trzeba było kombinować.

======================================================================


The D-ATIS at Philadelphia International Airport has become somewhat
infamous for ending with—how shall we put it? Przeczytaj resztę wiadomości



Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 179 postów • 1, 2

Designed by Finerdesign.com